MyMenu1

niedziela, 7 lipca 2013

Lions triumfują w Australii!

British and Irish Lions odnieśli historyczne zwycięstwo. W ostatnim i zarazem decydującym spotkaniu rozgromili reprezentację Australii 41:16.

Przed meczem wielu kibiców i ekspertów było zaskoczonych selekcją, jakiej dokonał trener Warren Gatland. Brian O'Driscoll, jeden z najbardziej doświadczonych liderów, nie tylko nie znalazł się w pierwszej piętnastce, ale  zabrakło dla niego miejsca nawet na ławce rezerwowych. Przyznam,  że  ja również byłem zaniepokojony takim wyborem i nieco wątpiłem w słuszność tej decyzji. Mecz udowodnił jednak, że Warren Gatland miał stuprocentową rację i dokonał trafnego wyboru.

Drużyna grała rewelacyjnie, zdominowała rywali praktycznie w każdym elemencie gry. Młyn funkcjonował bardzo dobrze, a skuteczny Leigh Halfpenny systematycznie dokładał punkty z podstawki. Znakomity Walijczyk w pełni zasłużenie został wybrany  najlepszym zawodnikiem serii.

Było to najwyższe zwycięstwo Lwów nad Australią. Bardzo się cieszę, że Europejczycy nie pozostawili wątpliwości kto był lepszy i zdołali przerwać trwającą 16 lat złą passę.  British and Irish Lions to unikalna drużyna, która jest nośnikiem najlepszych rugbowych tradycji i zawsze generuje wiele pozytywnych emocji. Dobrze, że idea Lionsów przetrwała transformację do ery profesjonalizmu i kontynuuje jedyną w swoim rodzaju historię, która liczy sobie już 125 lat. Życzę Lwom jeszcze wielu sukcesów i dziękuję za fantastyczne emocje jakich ekipa dostarczyła w tym roku.

Poniżej statystyki z trzeciego testmeczu, a już wkrótce niespodzianka dla czytelników bloga związana z tournee.

Link do obrazka w pełnej rozdzielczości

poniedziałek, 1 lipca 2013

Australia - Lions 1:1

Na pięć minut przed końcem spotkania w Melbourne, Lwy prowadziły i były o krok od historycznego sukcesu. Niestety dla nich Adam Ashley-Cooper zdołał przedrzeć się przez linię obrony i zdobyć jedyne przyłożenie w meczu. Podwyższenie z trudnej pozycji wykorzystał Christian Lealiifano i Wallabies zwyciężyli 16:15. Co prawda Leigh Halfpenny w ostatniej minucie miał szansę odmienić losy spotkania, ale daleki karny z bardzo trudnej pozycji okazał się niecelny.

Stan rywalizacji po dwóch meczach to 1:1. Wydaje się to sprawiedliwym podziałem punktów. W drugim testmeczu Australia grała odważniej niż przyjezdni. Kreowała więcej niebezpiecznych sytuacji i zasłużyła na zwycięstwo. Mimo że w drugiej części spotkania British and Irish Lions grali nieco zbyt zachowawczo, to mecz na pewno mógł się podobać. Ambicji i woli walki nie można było odmówić żadnej ze stron.

Za tydzień emocje będą jeszcze większe. Ostatni mecz tournee zadecyduje o tym, czy goście zdołają odnieść pierwsze od szesnastu lat zwycięstwo w serii, czy na sukces trzeba będzie czekać kolejne cztery lata.

Poniżej statystyki z drugiego meczu z Wallabies.
Link do obrazka w pełnej rozdzielczości

czwartek, 27 czerwca 2013

wtorek, 25 czerwca 2013

Lwy rozbiły Melbourne Rebels

British and Irish Lions pokonali Melbourne Rebels 0:35 (0:14). Wynik mógł być zdecydowanie wyższy, ale w grę wdarło się sporo niewymuszonych błędów. Spotkanie było ostatnią okazją do zaimponowania Warrenowi Gatlandowi i zdobycia miejsca w składzie na drugi mecz przeciwko Australii. Zawodnicy zdawali sobie z tego sprawę i zaprezentowali bardzo wysoką formę. Znakomicie zagrał Owen Farrell oraz gracze trzeciej linii: Sean O'Brien, Toby Faletau i Dan Lydiate. Na wyróżnienie zasłużyli również: Simon Zebo, Ben Youngs, Sean Maitland, Richie Gray i wracający po kontuzji Manu Tuilagi.

W sobotę arcyważne spotkanie z Wallabies. W pierwszym meczu Lwy miały sporo szczęścia i minimalnie zwyciężyły. Aby tournee zakończyło się sukcesem potrzeba jeszcze jednej wygranej. Australia pokazała jednak, że tanio skóry nie sprzeda. Zapowiadają się więc spore emocje.

Poniżej infografika z meczu przeciwko Rebels.

Link do obrazka w pełnej rozdzielczości

niedziela, 23 czerwca 2013

Australia - Lions 0:1


British and Irish Lions wygrali pierwszy testmecz, pokonując w Brisbane Australię 21:23. Spotkanie było bardzo dobre i emocjonujące. Obfitowało w widowiskowe akcje. Na szczególną uwagę zasłużył George North, który zdobył przepiękne punkty po sześćdziesięciometrowym rajdzie. Wśród gospodarzy prym wiedli: wyjątkowo utalentowany debiutant, zdobywca dwóch przyłożeń - najlepszy zawodnik meczu - Israel Folau oraz weteran Will Genia. 

Kluczowym elementem, który przesądził o zwycięstwie, były punkty zdobyte z podstawki. W jednym z moich poprzednich postów wspomniałem, że dyspozycja kopaczy może okazać się bardzo ważna. Leigh Halfpenny trafił 5 z 6 kopów, natomiast gospodarze wykorzystali jedynie 4 z 9 szans.

W ostatnich minutach meczu Kurtley Beale dwukrotnie miał możliwość wykradzenia zwycięstwa. Za pierwszym razem posłał piłkę poza światło bramki. Druga próba, z jeszcze dogodniejszej pozycji, sprawiła, że serca kibiców Lions zamarły. Szczęśliwe dla nich, zawodnik poślizgnął się podczas kopu i wynik nie uległ zmianie. 

Gratulacje dla British and Irish Lions za odniesienie bardzo cennego zwycięstwa i duże słowa uznania dla gospodarzy, którzy byli o krok od sukcesu. Z niecierpliwością czekam na kolejne mecze, które zapowiadają się bardzo ciekawie. 
Poniżej infografika ze statystykami.

piątek, 21 czerwca 2013

Rocky pisze dla InTheLoose.com

„Rocky pisze o rugby” nawiązał współpracę z bardzo ciekawym blogiem InTheLoose.com. Dziś pojawił się pierwszy gościnny post przedstawiający przygotowane przeze mnie, cieszące się dużą popularnością, statystyki z meczów British and Irish Lions. Jestem pewien, że nasza kooperacja będzie się dobrze rozwijać i przyniesie korzyści obu serwisom.
Zapraszam do zapoznania się z graficznym przedstawieniem statystyk. Komplet można obejrzeć m.in. tutaj http://intheloose.com/2013/06/21/the-lions-by-numbers/